Wciąż spada liczba kredytów hipotecznych

Narodowy Bank Polski zaprezentował już pełne dane związane z rynkiem nieruchomości w roku 2016 i niestety, pod kątem banków nie było to rok dobry. Już w roku 2015 liczba zaciąganych kredytów hipotecznych zaczęła powoli maleć. Pierwsze 3 kwartały roku 2016 wyglądały naprawdę źle, a ostatni kwartał okazał się wcale nie być specjalnie lepszy. W porównaniu do roku 2015 zaciągnięto w Polsce prawie o 2% mniej kredytów hipotecznych. Banki ratuje jeszcze delikatny wzrost wartości tych kredytów, w porównaniu do roku zeszłego, ale wciąż jest to wynik naprawdę marny. Dlaczego tak się dzieje?

Nieruchomości chętnie kupowane przez inwestorów

Przede wszystkim dzisiaj w Polsce na rynku nieruchomości pojawiło się mnóstwo inwestorów, i nie są to tylko i wyłącznie osoby z zagranicy. Wzrost zainteresowania zakupem nieruchomości za gotówkę, nawet tych droższych, obserwujemy tak naprawdę od początku drastycznego obniżenia stóp procentowych. Biorąc to pod uwagę naprawdę łatwo znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy. Ludziom mającym większe oszczędności przestało się opłacać trzymanie ich na lokatach bankowych. Zakup nieruchomości jest inwestycją stosunkowo bezpieczną, a przy tym mogącą zapewnić o wiele większy zwrot niż zwykła lokata bankowa, nawet na preferencyjnych warunkach przy bardzo dużych oszczędnościach. Stąd tak wiele transakcji gotówkowych na runku nieruchomości. Inwestorom nie opłaca się kupowanie na kredyt, które ogranicza możliwości zarobków i czyni je w zasadzie nieatrakcyjnymi.

Popyt na kredyty tylko gdy działa MdM

Widać również bardzo wyraźną zależność pomiędzy popytem na kredyty hipoteczne, a dostępnością środków z programu MdM. Gdy tylko pula pieniędzy jest uwalniana następuje nagły wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi. Ponieważ jednak pieniędzy dla programu jest mało, to te szybko się kończą, a wraz z ich wyczerpaniem spada drastycznie zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Banki mają w tym oczywiście także własny udział. Dostępność kredytów została ograniczona nie tylko przez wysoki wkład własny, ale także rosnące wymagania wobec kredytobiorców, stawiane przez same banki.

Dodaj komentarz