Trwa spór o rosyjskie nieruchomości na terenie Warszawy

Choć sprawa trochę przycichła w mediach to jednak od bardzo długiego już czas władze Warszawy toczą w sądzie zacięty bój o nieruchomości na terenie stolicy, które to są użytkowane przez Federację Rosyjską. Chodzi tak naprawdę o 3 nieruchomości, gdzie łączna suma roszczeń z tytułu ich użytkowania wynosi już 9 milionów złotych. W Polsce Rosja posiada sporo nieruchomości, ale większość z nich użytkowanych jest na podstawie stosownych umów i wszystkie opłaty są uiszczane. W przypadku tych nieruchomości w grę wchodzi tak naprawdę niepisana umowa jeszcze z lat 90 ubiegłego stulecia. Z jednej strony Rosja mogła nieodpłatnie korzystać z tych nieruchomości w Warszawie, ale z drugiej strony nasza strona korzystała także w Rosji z niektórych nieruchomości za darmo. W zeszłym roku niepisana umowa zaczęła być jednak kwestią sporną.

Spór o polską ambasadę

Cały spór zaczął się bowiem od eksmisji polskiego ambasadora z nieruchomości znajdującej się na terenie Rosji, która to właśnie była użytkowana na zasadach wspomnianej wcześniej, niepisanej umowy, umowy przyjaźni. Strona rosyjska zażądała ogromnych pieniędzy za bezprawne użytkowanie tej nieruchomości, zarządziła eksmisję i nawet wygrała sprawę w sądzie o te pieniądze. Polska tego wyroku nie uznaje, ale Warszawa w ramach odwetu zaczęła domagać się pieniędzy za swoje nieruchomości, które na tych samych zasadach są w naszej stolicy wykorzystywane przez Rosję. Jak na razie tylko w przypadku jednej nieruchomości udało się uzyskać wyrok, który pozwala przejąć budynek stronie polskiej.

Kłopoty proceduralne

Dwie pozostałe sprawy utykają jak na razie na etapie proceduralnym. Z jednej strony rząd wysyłam do rosyjskiej ambasady wezwania na stawianie się na rozprawie, ale pisma te od razu są zwracane do naszego MSZ. To odbijanie piłeczki związane jest z przepisami, a konkretniej umową partnerską między krajami. Pismo z sądu powinno przejść przez ręce tłumacza, potem do ambasady, a następnie już do Rosji, ale jest to procedura bardzo długa i dlatego się ją omija. Na pewno wszystko to tylko zaostrza i tak chłodne już stosunki pomiędzy naszymi krajami.

Dodaj komentarz