Sytuacja na rynku nieruchomości po pierwszej połowie 2014 roku

Początek 2014 roku był dość ubogi dla developerów jeśli chodzi o rynek nieruchomości. Wyraźnie widać było spadek sprzedaży mieszkań, ale w dużej mierze związane to było z oczekiwaniem na wejście kolejnej edycji rządowego programu Mieszkanie Dla Młodych. Na rok 2014 program ten przewidywał wydanie 600 milionów złotych, ale jak na razie wszystkie wnioski o skorzystanie z preferencyjnego kredytu na mieszkanie opiewają na kwotę 181 milionów złotych. Pomimo mniejszego, niż zakładano, zainteresowania programem deweloperzy i tak nie mogą narzekać. Niektóre firmy zanotowały bowiem w pierwszym półroczu 2014 roku nawet dwukrotny wzrost sprzedaży nowych mieszkań.

Zdjęcie pochodzi ze strony Wiki Commons

 

Wtórny rynek nieruchomości zaczął odżywać

W 2013 roku zainteresowanie mieszkaniami z rynku wtórnego było dość niskie co stworzyło ogromną nadwyżkę takich nieruchomości. W tym roku widać wyraźną tendencję wzrostową, która spowodowana jest po części ograniczoną ofertą deweloperów z rynku pierwotnego nieruchomości. Brakuje bowiem mieszkań o dużej powierzchni. Duże zainteresowanie małymi mieszkaniami, posiadającymi po dwa pokoje, sprawiło że deweloperzy budują głównie takie obiekty. W przypadku większych mieszkań największe zainteresowanie kupujących notuje się więc na rynku wtórnym. Są to mieszkania od 90 do 100 metrów kwadratowych. Na rynku pierwotnym także można znaleźć wiele takich mieszkań, jednak deweloperzy nie wprowadzają na nie jak na razie żadnych promocji ani bonifikat i dlatego zainteresowanie znacząco spadło.

Ceny mieszkań nieznacznie niższe

Na plus jest także zjawisko obniżenia się cen mieszkań, szczególnie w dużych miastach. Wpływ na to ma większe zainteresowanie nieruchomościami z rynku wtórnego. Stanowią one teraz dużą konkurencję dla deweloperów i dlatego rodzi się zdrowa konkurencja generująca niższa ceny. Prognozuje się dalszą obniżkę tych cen w drugiej połowie 2014 roku, która jednak będzie związana już z deflacją utrzymującą się na rynku polskim od lipca. Deflacja zachęca także do brania kredytów co może być impulsem do pobudzenia całego rynku nieruchomości.

Dodaj komentarz