Rekordowy popyt na rynku magazynowym w 2013 r. Optymistyczne prognozy na przyszłość

Rynek magazynowy w Polsce nie miał się jeszcze tak dobrze jak w 2013 r., na co złożyło się kilka ważnych elementów, czyli na przykład polepszająca się koniunktura gospodarcza czy wejście do naszego kraju firmy Amazon.

Firma Amazon fundamentem rozwoju

Bez umów zawartych przez firmę Amazon, popyt netto na magazyny w Polsce wynosiłby ok. 926 000 metrów kwadratowych, ale umowy te zawarto, więc wyniósł on aż 1,26 mln metrów kwadratowych. To o wiele więcej niż w zeszłym roku, kiedy mieliśmy do czynienia z zapotrzebowaniem na 755 000 metrów kwadratowych powierzchni magazynowych (netto). Jeśli chodzi natomiast o popyt brutto, w 2013 r. był on wyższy o 38% od 2012 r. i o 11% wyższy niż w 2011 r., który był skądinąd rokiem rewolucyjnym i – dotychczas – rekordowym. To jednak nie koniec, ponieważ wpływ firmy Amazon był widoczny także i w wymiarze poszczególnych regionów, z czego pierwsze miejsce zajął Poznań oraz Wrocław.

Zdjęcie pochodzi z serwisu natemat.pl

Zdjęcie pochodzi z serwisu natemat.pl


 

Największe zapotrzebowanie na magazyny

Kto wykazywał największe zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe? Ze wstępnych ustaleń wynika, że były to sieci handlowe, co nie powinno dziwić, gdy spojrzymy na wszystkie te inwestycje, które na przestrzeni 2013 r. zrealizowano w Polsce. Na drugim miejscu plasowali się zaś operatorzy logistyczni, a na trzecim branża motoryzacyjna. Najwięcej magazynów wolnych do wynajęcia od zaraz ma Polska Centralna, Warszawa oraz Wrocław, a najmniej Poznań. Jeśli chodzi o aktywność deweloperów, najwięcej zainteresowało się Wrocławiem, Warszawą oraz Górnym Śląskiem. Najmniej nowych projektów przypadło na Polskę Centralną i Poznań.

Podsumowując, opinie o rekordowym roku nie są bezpodstawne, ale analitycy ostrzegają, że 2014 r. może być pod tym względem trudny do powtórzenia. Jasne, koniunktura może być cały czas bardzo dobra, ale inwestycje firmy Amazon będą się stabilizowały, a wejście drugiego takiego gracza na rynek jest niemal niemożliwe. Po drugie – chociaż teraz popyt i podaż są stosunkowo zrównoważone, istnieje ryzyko, że ta druga zwiększy swoją wartość, tym bardziej przez możliwe zachłyśnięcie się inwestorów nowymi projektami.

 
Zdjęcie pochodzi z serwisu natemat.pl

Dodaj komentarz