Nieruchomości PKP pójdą do inwestycji Mieszkanie Plus?

Program tanich mieszkań rządowych, roboczo nazwany Mieszkanie Plus, budzi w naszym kraju dość skrajne emocje. Jedni bardzo go popierają i nie mogą doczekać się już pierwszych inwestycji, a zdaniem drugich cała wizja nie do końca ma sens i prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Warto jednak przypomnieć, że założenie programu jest takie, aby oferować ludziom tanie mieszkania na wynajem, z ceną od 12zł za metr kwadratowy. Cena wynajmu będzie wyższa w sytuacji, gdy wynajmująca osoba chce w przyszłości przejąć takie mieszkanie na własność, co będzie możliwe po latach regulowania czynszu. Wizja tanich mieszkań ma opierać się przede wszystkim na wykorzystaniu gruntów należących do Skarbu Państwa, co oczywiście ma znacząco zmniejszyć koszty samej budowy.

PKP zaczyna współpracować z BGKN

To właśnie to wzbudza ogromne kontrowersje w naszym kraju. Wiele działek należących do Skarbu Państwa znajduje się bowiem gdzieś z dala od większych miast. Z jednej strony oznacza to, że mieszkania mogą powstawać na dalekich peryferiach, a drugiej strony obawy mają same gminy, które uważają, że po wybudowaniu mieszkań pojawią się roszczenia od samych mieszkańców o wybudowanie dróg, podciągnięcie komunikacji, czy stworzenie szkół oraz przychodni, wszystko z gminnych pieniędzy. Wiadomo już jednak, że duża część działek może pochodzić z puli PKP. Polskie koleje posiadają ogromne tereny w całym kraju, które od lat nie są w żaden sposób wykorzystywane i przynoszą kolejom tylko straty. PKP już dawno chciało wyprzedawać część swoich gruntów, ale nie mogło znaleźć zainteresowanych. Teraz PKP zaczyna współpracę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego Nieruchomości, która będzie związana właśnie z programem Mieszkanie Plus.

Na razie blokują przepisu

Choć współpraca jest mocno w interesie PKP, co zresztą podkreślają sami przedstawiciele kolei, to jednak póki co ograniczeniem są przepisy. Nie można bowiem sprzedawać takich nieruchomości bez przetargu, a ogłoszenie przetargu może oznaczać, że nowym właścicielem nie stanie się BGKN, a jakiś prywatny inwestor.

Dodaj komentarz