Możesz stracić mieszkanie za kilka niezapłaconych rachunków

Ostatnie poczynania wielu spółdzielni mieszkaniowych z całego kraju coraz bardziej zastanawiają liczne sądy, czy ich działanie na pewno jest zasadne, a w szczególności czy jest zgodne po prostu dobrymi zasadami współżycia społecznego. Okazuje się bowiem, że właściciel mieszkania spółdzielczego może jest stracić już za dług w wysokości 3 tysięcy złotych, co stanowi dosłownie kilka niezapłaconych rachunkach. Przy wielokrotnie większej wartości nieruchomości niż długu zgłaszanie od razu sprawy do komornika przez spółdzielnie mieszkaniową, wyrzucanie na bruk i licytacja za tak małe zaległości wydaje się być absurdalne. Swoje wątpliwości w tej sprawie wyraził ostatnio jeden z sądów, który prowadził sprawę właśnie dłużnika z zaległościami na 3 tysiące złotych, którego mieszkanie miało trafić na licytację komorniczą. Interpretacją przepisów miał zająć się Sąd Najwyższy.

Spółdzielnie korzystają z prostych procedur

Spółdzielnie mieszkaniowe mają możliwość korzystania z naprawdę prostych i wyjątkowo skutecznych procedur jeśli chodzi o egzekwowanie zaległości w opłatach czynszowych. Działanie spółdzielni jest bardzo proste. Najpierw pojawiają się pisma, w których dłużnik informowany jest o konieczności spłaty długu. Często w tym momencie spółdzielnia może pójść jeszcze na ugodę. Jeśli dłużnik wykazuje zainteresowanie to często długi są rozkładane na raty, a wiele spółdzielni daje nawet możliwość odpracowania długu, a więc prace społeczne przy chociażby zamiataniu chodników czy koszeniu trawy. Jeśli dłużnik nie wykazuje zainteresowania to piłka jest krótka. Sprawa trafia do komornika, ten zabiera mieszkania, wystawia je na licytację i odzyskuje dług oddając pozostałość po odliczeniu długu byłemu właścicielowi.

Prawo do zmiany?

Według ustaleń Sądu Najwyższego spółdzielnie mieszkaniowe korzystają ze skróconych procedur egzekwowania długów lokatorów mieszkań i niestety robią to zgodnie z prawem. Zupełnie inna kwestią jest już dobry smak i zwyczajne zrozumienie ludzkie, którego jak widać wiele spółdzielni nie posiada. Na pewno warto zastanowić się nad zmianą tego prawa, aby ludzie nie tracili bezsensownie swoich mieszkań za kilka tysięcy długu.

Dodaj komentarz