Kredyt hipoteczny wcale nie musi mieć wkładu własnego na 20%

Jak zapewne każdemu wiadomo od początku 2017 roku osoby ubiegające się o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania muszą pochwalić się wkładem własnym na poziomie nie mniejszym niż 20% wartości nieruchomości. Był to efekt kryzysu na rynku kredytów hipotecznych kilka lat temu, kiedy to banki udzielały kredytów nawet na 105-110% wartości nieruchomości. KNF zarekomendowało wprowadzanie każdego roku kolejnego progu wpłaty własnej, zaczynając na 5%, a kończąc na 20% w tym roku. 1/5 wartości nieruchomości do przeciętnie nawet 60 tysięcy złotych, co dla wielu osób, szczególnie młodych, jest sporym problemem, ale okazuje się, że biorąc kredyt wcale nie musimy posiadać aż tyle pieniądze.

Dużo banków obniża wysokość wkładu własnego

Z pośród 14 badanych banków aż 9 z nich posiada oferty kredytów hipotecznych, przy których wkład własny może być na poziomie 10-15% i to bez wsparcia z programu rządowego Mieszkanie dla Młodych. Forma takiego kredytu jest oczywiście bardzo zróżnicowana. Jedne banki wprowadzają bowiem dodatkowe ubezpieczenie, inne podnoszą oprocentowanie, jeśli inne zwiększają swoją marżę, a mamy także banki, które wymagają odpowiedniej umowy o zatrudnieniu czy na przykład decyzję o obniżeniu wkładu własnego uzależniają od tego czy jest on wnoszony gotówką czy przelewem.

Niższy wkład własny więcej kosztuje

Nic nie jest jednak za darmo. Banki nie mogą tak po prostu zmniejszać wysokości wkładu własnego, gdyż jego podstawowym celem było zwiększenie bezpieczeństwa kredytów hipotecznych. Opłacenie ubezpieczenia to oczywiście wyższe raty kredytu, podobnie jak opcja większego oprocentowania czy zwiększonej marży. Jedynym wyjątkiem są tutaj umowy. W jednym banku osoby z umową o prace mogą dostać kredyt z wkładem własnym na poziomie 10%. Mając już własną firmę trzeba liczyć się z wkładem na poziomie 15%. Najgorsze jest jednak to, że wkład własny nie jest końcem kosztów. Banki zawsze biorą sobie sporą prowizję, a do tego musimy także opłacić chociażby notariusza czy stracić pieniądze zbierając dokumenty do wniosku kredytowego.

Dodaj komentarz