Czym tak naprawdę jest stan deweloperski mieszkania w Polsce?

Osoby planujące zakup mieszkania na rynku pierwotnym w Polsce bardzo często natrafiają na oferty informujące o stanie deweloperskim mieszkania. Choć niby każdy z nas wie na czym polega ten stan to tak naprawdę nigdy nie można być niczego pewnym bez wnikliwego wypytania samego dewelopera o szczegóły. Dlaczego tak się dzieje?

Nie ma norm dla stanu deweloperskiego

Te teoretycznie stan deweloperski o coś pomiędzy stanem surowym mieszkania, a mieszkaniem przygotowanym pod klucz, a więc gotowym do zamieszkania już od pierwszej minuty po otwarciu drzwi. Problem polega jednak na tym, że żadne przepisy budowlane nie precyzują pojęcia stanu deweloperskiego i z tego powodu jest to dość płynna kwestia, która zależy przede wszystkim od samego dewelopera. Z punktu widzenia technicznego stan deweloperski po prostu oznacza to, że w mieszkaniu czy w domu poprowadzona jest już cała elektryka, mamy przyłącza do mediów (w zależności od tego jakie media dostępne są na danym terenie), a do tego powinny być także tynki na ścianach oraz odpowiednie wylewki na podłodze. Wiele osób lubi tego typu mieszkania nie tylko z racji trochę niższej ich ceny, ale przede wszystkim z możliwości pełnego wpływania na to, jak mieszkanie będzie wyglądało ostatecznie. Oczywiście taki stan wiąże się z tym, że po dostaniu kluczy do mieszkania nie możemy tak po prostu się do niego wprowadzać tylko musimy zająć się wykończeniem. Tyle teoria, ale w praktyce stan deweloperski może być bardzo zróżnicowany.

Wszystko zależy od dewelopera

I tak na polskim rynku nieruchomości stan deweloperski kreują tak naprawdę sami deweloperzy. W przypadku wielu inwestycji pod tym stanem dostajemy chociażby zamontowane już piece ogrzewające mieszkanie, grube i porządne okna czy specjalnie wzmocnione drzwi, bardzo ważne chociażby w przypadku domów jednorodzinnych. Jeśli chcemy więc kupić mieszkanie w stanie deweloperskim to powinniśmy zawsz dokładnie wypytać o szczegóły sprzedawcę, aby później nie mieć niemiłych niespodzianek.

Dodaj komentarz