Czy rosnąca liczba kredytów mieszkaniowych oznacza kredytowy boom dla banków?

Banki w drugim kwartale 2014 roku zanotowały wzrost liczby pobranych kredytów mieszkaniowych o 8% w stosunku do pierwszego kwartału. W liczbach oznacza to, że kredytów takich udzielano w ciągu ostatnich trzech miesięcy ponad 45 tysięcy razy. Wiele osób zastanawia się nad tym czy oznacza to boom kredytowy dla banków i zapowiada poprawę sytuacji na rynku nieruchomości?

Obecnie mamy do czynienia tylko ze wzrostem sezonowym

Analitycy bankowi jednak wcale nie są takiego zdania i bardzo sceptycznie patrzą na obecną sytuację rynkową. Wzrost jest stosunkowo niewielki i tak naprawdę nie odbiega specjalnie od normy z poprzednich lat. Daleko mu jeszcze do okresu z 2007 roku, kiedy to w tym samym czasie banki udzieliły ponad 88 tysięcy takich kredytów. Nie będzie boomu na kredyty mieszkaniowe, ponieważ program Mieszkanie dla Młodych wcale nie okazał się tak popularny jak wydawać by się mogło. Pomimo upływu połowy roku od startu tego programu wykorzystane zostało zaledwie ćwierć środków przeznaczonych na ten cel w 2014 roku. Nie ma dużego zainteresowania tym programem głównie z tego powodu, że można z niego skorzystać tylko kupując nowe mieszkania, a więc droższe.

Zdjęcie pochodzi ze strony Wiki Polska

Pomimo zastoju w kredytach mieszkaniowych rośnie sprzedaż nowych mieszkań

Na brak klientów nie mogą jednak narzekać sami deweloperzy, którzy po raz pierwszy od kilku lat zaczynają wygrywać z rynkiem wtórnym nieruchomości. Notuje się coraz więcej zainteresowania kupnem nowego mieszkania i to co ciekawe, wcale nie na kredyt, ale za gotówkę. Czy to oznacza, że nasze społeczeństwo staje się bogatsze? Ilość kredytów mieszkaniowych nie idzie w parze z zakupem nieruchomości z powodu rosnącej szarej strefy. Coraz więcej osób pracuje na czarno, zarabia dobrze, ale nie może skorzystać z kredytu. Decyduje się więc na zakup mieszkania za gotówkę. Ogromne strumienie pieniędzy płyną także do Polski z zagranicy, od pracujących tam rodaków. Prawdopodobnie duża część z tych pieniędzy trafia właśnie na polski rynek nieruchomości i mocno go napędza.

Dodaj komentarz