Ceny mieszkań pod lupą. Ile naprawdę zapłacimy za własne lokum?

Średnie wielkości cen nieruchomości potrafią wprowadzić w błąd, przede wszystkim jeśli chodzi o nabywców niedoświadczonych. Po dokładnych analizach okazuje się bowiem, iż prawdziwe ceny są niższe od owych średnich wielkości, od cen wywoławczych, a także nawet od cen widniejących w analizach specjalistów.

 

Ostatnie pięć lat czasem spadków

Katarzyna Siwek z Home Broker mówiła w tym roku tak: „ostatnie pięć lat dla mieszkań w Warszawie to okres spadku do poziomu krakowskiego, a z kolei w Krakowie był to okres spadku do poziomu olsztyńskiego. Trzeba jednak uważać, ponieważ ceny transakcyjne za mieszkania to tylko część obiektywnej prawdy, gdyż w większości miast proponuje się je na o wiele niższym poziomie. Ba, na obecną chwilę (tj. maj 2013 – przyp.) można kupić warszawskie mieszkanie w świetnej lokalizacji za ok. 6000 zł za metr kwadratowy i teraz proszę porównać to z publikowaną dziś średnią.” Trudno się z tymi słowami nie zgodzić, a to nie koniec, bowiem specjalistka dodała wtedy: „dzisiejszy poziom cen w wymiarze nominalnym jest bardzo podobny do tego sprzed paru lat (chodzi o rok 2006 – przyp.) i gdyby uwzględnić inflację, śmiało można by stwierdzić, że dzisiejsze mieszkanie jest tańsze o ok. 35% niż pomiędzy rokiem 2007 i 2008, kiedy to lokale mieszkaniowe były najdroższe w historii.”

Autorem zdjęcia jest użytkownik Lima182 z serwisu commons.wikimedia.org

Autorem zdjęcia jest użytkownik Lima182 z serwisu commons.wikimedia.org


 

Potrzeba świadomości wśród nabywców

W oparciu o powyższy komentarz, śmiało można rzec, iż potencjalny nabywca nieruchomości powinien wykazać się maksymalną świadomością, tym bardziej w obliczu wielu innych „haczyków”, które na rynku na niego czekają. Zresztą, tak naprawdę to właśnie z braku świadomości wynika tak wiele transakcyjnych niepowodzeń, jeśli chodzi o mieszkania i inne tego typu, dlatego zanim dokonamy jakichkolwiek wyborów, zadbajmy o zwiększenie wiedzy w temacie. Po drugie – dobrze jest też śledzić analizy agencji takich jak właśnie Home Broker czy Lion’s House, ponieważ pozwalają one spojrzeć na rynek obiektywnie, bez krzty marketingu i innych zagrożeń, które czyhają na nieświadomego, niewyedukowanego i nieroztropnego klienta. Jak to bowiem mówią – lepiej zapobiegać niż leczyć.

 
Autorem zdjęcia jest użytkownik Lima182 z serwisu commons.wikimedia.org

Dodaj komentarz