Będzie podatek od deszczówki dla właścicieli nieruchomości?

Jakiś czas temu bardzo głośno było o chęci wprowadzenia opłat za wodę deszczową, która miałaby obciążać właścicieli nieruchomości. Chodziło oczywiście o wodę, która podczas opadów spływa z dachów na ziemię czy do systemu kanalizacji. Pomysł wydawał się absurdalny, ale okazuje się, że częściowo jest to unijny wymóg. Wprowadzenie tego typu opłaty byłoby bowiem najważniejszym krokiem do uzyskania przez Polskę ogromnych środków unijnych na inwestycje przeciwpowodziowe w naszym kraju. Jeśli odpowiednie kroki nie zostaną podjęte to i przepadną pieniądze na ten cel. W związku z tym PiS bardzo intensywnie pracuje nad nową ustawą, która będzie narzucała taki podatek na dużą część właścicieli nieruchomości.

Na razie tylko większe aglomeracje

Wszelkie szczegóły związane z samą ustawą są jak na razie tajne, ale wiadomo na pewno, że póki co opłata miałaby dotyczyć tych miejscowości, gdzie gęstość zaludnienia przekracza tysiąc osób na kilometr kwadratowy, a więc tak naprawdę głównie większe miasta. Opłata miałaby wynosić kilka złotych rocznie za każdy metr sześcienny wody, która pochodzi nie tylko z samych opadów, ale także chociażby wiosennych roztopów. Z pozoru może wydawać się to niewiele, ale ostateczna kwota takiego podatku będzie tutaj zależna od działania gminy, a konkretniej od stanu elementów retencyjnych na terenie gminy.

Zachęcanie do budowania instalacji przeciwpowodziowych

Opłata ma bowiem zachęcać gminy do tego, aby budować instalacje retencyjne i różne inne systemy mające chronić obszary przed powodziami. Im lepiej będzie taki system działał tym niższe mają być opłaty za odprowadzanie wody opadowej. Co ciekawe nigdzie nie jest wskazane skąd mają pochodzić pieniądze na budowanie takich systemów. Jeśli gmina sama sobie będzie zostawiona z takim problemem to łatwo domyślić się, że będą wprowadzone dodatkowe opłaty na zebranie pieniędzy dla tego programu. Nie wiadomo jak na razie kiedy poznamy szczegóły związane z nową ustawą.

Dodaj komentarz